| NHN oczami dziecka |
Naturalna Higiena Niemowląt z punktu widzenia dzieckaWczoraj się urodziłem. Jestem całkowicie zależny od swoich opiekunów, bez ich pomocy nie mógłbym przeżyć, nie potrafię jeszcze mówić ani samodzielnie się przemieszczać... Nie znaczy to jednak, że moje ciało jest sparaliżowane i pozbawione czucia! Od pierwszego dnia życia, jak każda żywa istota, odczuwam i wyraźnie komunikuję swoje potrzeby życiowe. Wrodzony instynkt samozachowawczy każe mi głośno domagać się uwagi i opieki rodziców. Każdy mój płacz ma swoją przyczynę, jest wyrazem jakiejś niespełnionej potrzeby. Oprócz płaczu, używam również subtelniejszych sygnałów (wiercenie się, określone ruchy rąk, nóg i całego ciała, stękanie, marudzenie, szukanie kontaktu wzrokowego i wiele innych) do komunikowania swoich potrzeb. Kiedy odpowiadasz na moje sygnały, czuję się bezpiecznie, wiem, że mogę na Ciebie liczyć. Cieszę się, że dostrzegasz i rozumiesz moje pierwsze, niezdarne próby komunikowania się. Twoja uwaga i cierpliwe próby zrozumienia moich sygnałów motywują mnie do dalszych prób nawiązania kontaktu. Kiedy próbuję powiedzieć Ci, że chce mi się siusiu, podsuwasz mi malutki nocnik. W ten sposób uczysz mnie, że powinienem zwracać uwagę na odczucia płynące z wewnątrz mojego brzuszka. Instynktownie wydaje mi się, że lepiej jest wypróżniać się z dala od mojego ubranka, miejsca zabaw czy snu - bardzo się cieszę, kiedy mi w tym pomagasz. Zdecydowanie wolę pozostać czystym, niż leżeć w pieluszce przesiąkniętej własnymi odchodami, czekając, aż dorośli uznają, że jest już wystarczająco brudna, aby ją zmienić! Czasem się zagapię i zapomnę dać Ci znać, że chce mi się siusiu... Czasem Ty nie możesz pomóc mi w momencie kiedy tego potrzebuję... Ale zaraz potem zmieniasz mi pieluszkę na czystą - w ten sposób przyzwyczajam się do komfortowego uczucia suchej bielizny. To bardzo miłe uczucie, podoba mi się bycie czystym, dlatego coraz chętniej sygnalizuję, kiedy chce mi się siusiu i oczekuję, że pomożesz mi skorzystać z nocnika. Stopniowo uczę się coraz lepiej zauważać i bardziej zrozumiale wyrażać swoje potrzeby. Zapamiętuję też Twoje sygnały, którymi zachęcasz mnie do zrobienia siusiu (np. "sii-sii"). Szybko uczę się rozluźniać odpowiednie mięśnie, tak aby zrobić siusiu "na zawołanie", kiedy akurat jest okazja. Stopniowo i powoli ćwiczę też i wzmacniam swoje mięśnie zwieraczy, aby móc w razie potrzeby trochę dłużej poczekać aż skorzystanie z nocnika będzie możliwe. Na razie mam suchą bieliznę dzięki Twojej pomocy i czujności. Jeżeli dalej będziesz proponować mi nocnik, za jakiś czas będę już bardzo konsekwentnie i zrozumiale sygnalizować moje potrzeby i tylko od czasu do czasu będzie mi trzeba o tym przypomnieć. Kiedy nauczę się chodzić, będę mógł sam pójść do toalety, a Ty pomożesz mi odpinać skomplikowane guziki. Nawet nie zauważysz, kiedy stanę się na tyle dorosły, aby przejąć całkowitą odpowiedzialność za własną czystość i nie przeszkodzą mi w tym już żadne skomplikowane guziki ani nawet sprawa używania papieru toaletowego. "Trening nocnikowy"? Po co? Nie będę go potrzebować, przecież używanie nocnika jest zupełnie normalną sprawą, robiłem to od pierwszego dnia mojego życia!
|