Witaj! Fajnie, że jesteś z nami

Skoro można wychowywać noworodka wg NHN, to z pewnością 20 miesięcy to nie jest zbyt wcześnie
Pytanie brzmi raczej: czy to jest odpowiedni moment? Czy w życiu dziecka nie dzieje się aktualnie coś, co utrudnia mu podjęcie spokojnej współpracy z rodzicami (np. choroby, przeprowadzki, narodziny młodszego rodzeństwa itp)?
Ponadto, trzeba pamiętać, że dziecko wychowywane w pieluszkach jednorazowych, traci właściwą noworodkom umiejętność dostrzegania sygnałów płynących z głębi brzuszka i oznaczających zbliżającą się potrzebę skorzystania z toalety.
Poza tym, dzieci uczą się co robić w przypadku potrzeb fizjologicznych od początku swojego życia, a nie dopiero w wieku, kiedy po raz pierwszy kupimy im nocnik. Jeżeli od dnia narodzin uczyliśmy dziecko, że prawidłowym miejscem do siusiania jest pielucha, to najprawdopodobniej maluch nie widzi powodu, aby teraz raptem miało być inaczej.
Do zrobienia są 3 rzeczy:
- trzeba pomóc maluchowi na nowo zacząć zwracać uwagę i rozumieć sygnały płynące z wewnątrz jego brzuszka i oznaczające zbliżającą się potrzebę skorzystania z toalety
- trzeba nauczyć dziecko nowej procedury (czyli zamiast dotychczasowego schematu postępowania polegającego na posikiwaniu po trochu w pieluchę która jest zawsze w pogotowiu, wprowadzamy stałe rytuały, np.: czujesz że chcesz siusiu, to wołasz mamę i razem idziemy do łazienki, albo: zawsze po obudzeniu idziemy do łazienki zrobić siusiu)
- trzeba zmotywować malucha - żeby "mu się chciało" współpracować z rodzicami i załatwiać potrzeby w inny niż dotąd sposób. Nie mam tu wcale na myśli nagród typu cukierki, naklejki czy inne takie! Chodzi mi o uatrakcyjnienie samej czynności korzystania z nocnika, żeby były to dla dziecka przyjemne chwile: np. specjalna zabawka tylko do zabawy na nocniku, albo odśpiewanie specjalnej nocnikowej piosenki, siusianie do toalety z płynem do kąpieli (żeby powstawały fajne bąbelki) itp.
Jeżeli współpraca nie idzie tak jakbyśmy tego oczekiwali, to przede wszystkim trzeba zrozumieć przyczyny - dlaczego dziecko reaguje tak a nie inaczej i co możemy zrobić aby mu pomóc?
Powodzenia i do usłyszenia na forum,
Kinga