Jak przekonać teściów / męża / ... do NHN?

Tutaj warsztatowe dyskusje na temat NHN mogą toczyć się dalej!

Jak przekonać teściów / męża / ... do NHN?

Postprzez Kinga Cherek » Śro Cze 17, 2009 9:28 pm

... a jeżeli nie da się przekonać, to jak to zrobić, żeby przynajmniej otwarcie nie protestowali ?
Narzekanie ponad głową dziecka na dziwne pomysły mamusi odbiera zarówno mamie jak i dziecku wiele zapału do bezpieluchowego życia...

Możliwe rozwiązania:

- Udawać że się nie słyszy i dalej robić swoje, wierząc, że "po owocach ich poznacie"
- Umówić się kiedyś na poważną rozmowę i wytłumaczyć dokładnie swój punkt widzenia (nie każdy chce słuchać...)
- Dać do przeczytania "Pożegnanie z pieluszkami" albo wysłać na warsztaty :P
- ... ?

Burza mózgów - co proponujecie?
Kinga Cherek
http://www.bezpieluch.pl: autorka poradnika "Pożegnanie z pieluszkami, czyli jak łatwo i przyjemnie nauczyć dziecko korzystania z toalety"
http://www.chusta.pl
http://www.szkolachustonoszenia.pl
http://www.tetro.pl
Kinga Cherek
 
Posty: 167
Dołączenie: Śro Kwi 30, 2008 9:14 pm

Re: Jak przekonać teściów / męża / ... do NHN?

Postprzez kasia k » Pią Cze 19, 2009 1:12 am

No właśnie- mi brakuje często energii żeby dalej "robić swoje" i żeby znosić z pokorą to, że wszyscy wkoło mają mnie za wariatkę, rozmowy często nie przynoszą rezultatu, a czytać się nikomu (poza mną ) nie chce...Moja teściowa np. jak mówię jej o czymś co przeczytałam, odpowiada :"I Ty myślisz, że to tak jest?" ( z takim pobłażaniem oczywiście :D ). Co do sadzania na nocnik to w sumie teściowa jest jak najbardziej "za", ale raczej bez zbędnych rozmów, tzn bez zbytniego zagłębiania się w to wszystko. Nie wiem ale mam wrażenie jakby mówiła zdecydowanie "tak" nocnikowi ( :) ), ale jednak trochę "nie".
Mąż początkowo jak tylko wychodziłam z domu to ubierał dzieci w pieluchy( "bo znowu nasika"), a teraz żebym nie marudziła trzyma dzieci raczej bez pieluch, ale potem on marudzi, że się któreś zsiusiało.No wychodzi, jakby nie patrzeć, na to, że ma rację. Tylko tu jest cała istota sprawy-jemu się nie chce pilnować kiedy dzieciom się chce siku ( rzecz jasna mecz jest ciekawszy), więc widzi dopiero efekty. Mi się czasami też nie chce zaglądać co sekundę, kiedy akurat muszę zrobić co innego. Synek jest starszy i łatwiej już wyczuć kiedy trzeba go posadzić na nocnik, często sam o tym mówi, ale córeczka skończy 8 miesięcy i jak sobie raczkuje czy czworakuje to siusia dosłownie co chwilę (chyba w związku z naciskiem na pęcherz).Ja jednak jak już nie mam cierpliwości to zakładam pieluszkę,żeby jakby chwilę odsapnąć i nie przerywać np córeczce pełzania. A za jakiś czas znowu ściągam pieluchę i skupiam się na "pilnowaniu".
kasia k
 
Posty: 2
Dołączenie: Pią Cze 19, 2009 12:54 am

Re: Jak przekonać teściów / męża / ... do NHN?

Postprzez Kinga Cherek » Nie Cze 21, 2009 9:49 pm

Hm, to może lepiej nie mówić o tym, co się przeczytało, tylko bardziej skupić się na tym, co się samemu widziało / sprawdziło / wyciągnęło wnioski / przetestowało na własnym dziecku itd itp ?
I od czasu do czasu, w spokojnej atmosferze, podczas jakiejś miłej rozmowy ujawniać takie swoje drobne odkrycia? Kropla drąży skałę - wszelkie wywrotowe idee dawkowane po odrobince wydają się bardziej do przyjęcia!
Sprawdziłam powyższą metodę w praktyce - często działa, po warunkiem, że zachowa się klimat przypadkowego napomknięcia ciekawostki (a nie celowego zamęczania tematem).

A dla męża proponuję przygotować jakieś trzy bardzo przejrzyste uniwersalne zasady (takie, które są oczywiste i gwarantują, że siusiu będzie w nocniku!) i może nawet zapisać je w widocznym miejscu (przypiąć magnesem na lodówce?). Coś typu:

Jeżeli dziecko:
- budzi się z drzemki
- podskakuje w miejscu / zaczyna stękać / ... [w tym punkcie wpisać najbardziej oczywiste sygnały Waszych dzieci]
- nie robiło siusiu od 40 minut [przedział czasu oczywiście trzeba dostosować do potrzeb Waszych dzieci]
to znaczy, że prawdopodobnie chce mu się siusiu i trzeba posadzić je na nocnik

I powiedzieć mężowi: Zobacz, przypięłam sobie tutaj taką notatkę dla pamięci, może Tobie też się przyda... :mrgreen:

Dobrze też działa prośba o pomoc z precyzyjnym uzasadnieniem dlaczego akurat teraz trzeba malucha wysiusiać :D czyli coś w stylu:
- Brzdąc się obudził z drzemki, więc trzeba dać mu nocnik. Czy mógłbyś go wysiusiać, bo ja właśnie smażę placki / mam mokre ręce / karmię młodszą ...
albo:
- O, słyszysz, jak ona tak stęka, to znaczy że chce siusiu. Weź ją proszę szybko na nocnik, a ja tymczasem skończę zmywanie.

Jeżeli Tata spędza z dziećmi mniej czasu niż Mama, to siłą rzeczy mniej rozumie ich niewerbalne sygnały. Może nawet by i chciał pilnować, kiedy dziecko trzeba posadzić na nocnik, ale pewnie nie bardzo wie na co powinien zwracać uwagę. A skoro nie wie, to po co ma się wychylać, jeszcze się okaże, że nie trafi w odpowiedni moment, dziecko siku wcale nie zrobi i wyjdzie na to, że bez sensu się starał, poczuje się głupio... :roll:

Dzięki stopniowemu wciąganiu w pomoc w nocnikowaniu, dzięki jasnym zasadom gwarantującym sukces, Tata będzie miał szanse poznać lepiej język dzieci. Warto postarać się o to, żeby kilka razy z rzędu udało mu się z sukcesem wysiusiać malucha - wtedy sam zobaczy, że to działa i może poczuje, że cała ta idea nocnikowania niemowląt może być całkiem przyjemna zarówno dla dziecka jak i dla opiekunów.

To co piszę powyżej to moje osobiste doświadczenia. Musimy użyć kobiecej intuicji i dyplomacji, aby próbując "zarazić" Tatę ciekawymi, nowymi ideami, nie urazić męskiego ego. ;) To samo dotyczy też Babci czy niani - jako osoby z doświadczeniem w opiece nad dziećmi mogą bać się eksperymentować, wolą się trzymać starych, dobrych wypróbowanych metod, nad którymi nie trzeba się zastanawiać i nie trzeba uczyć się niczego nowego. Metoda zarażania entuzjazmem poprzez stwarzanie okazji do sukcesu w takim przypadku może okazać się zbawienna. :D

Pozdrowionka,
Kinga
Kinga Cherek
http://www.bezpieluch.pl: autorka poradnika "Pożegnanie z pieluszkami, czyli jak łatwo i przyjemnie nauczyć dziecko korzystania z toalety"
http://www.chusta.pl
http://www.szkolachustonoszenia.pl
http://www.tetro.pl
Kinga Cherek
 
Posty: 167
Dołączenie: Śro Kwi 30, 2008 9:14 pm

Re: Jak przekonać teściów / męża / ... do NHN?

Postprzez kasia k » Pon Cze 29, 2009 8:49 pm

Dzięki za rady, zobaczymy jak to dalej pójdzie. A mam pytanie jeszcze: czy masz może Kinga jakiś patent na to ciągłe siusianie w pozycji na brzuszku, tzn przy pełzaniu (no i czworakowaniu)? Moja córeczka komunikuje jedynie że już zrobiła siusiu, wcześniej jest tak pochłonięta nowymi umiejętnościami, że nie zauważam żadnych komunikatów, że chce siusiu.Jak muszę coś zrobić to zakładam jej pieluszkę, bo siusia dosłownie co chwilę. Często jest tak, że jak za chwilę sadzam ją na nocnik, (bo w miej więcej takich odstępach robiła siusiu) to potrafimy bawić się z 15, 20 minut i nic...Wystarczy, że zacznie pełzać i jest siusiu
kasia k
 
Posty: 2
Dołączenie: Pią Cze 19, 2009 12:54 am

Re: Jak przekonać teściów / męża / ... do NHN?

Postprzez Kinga Cherek » Pią Lip 03, 2009 9:28 am

Jeżeli czegoś nie da się zmienić, to może można zrobić coś, aby stało się to naszym sprzymierzeńcem?
To jedna z naszych bezpieluchowych dewiz życiowych :D
Skoro mała siusia w efekcie przyciśnięcia/podrażnienia brzuszka przy raczkowaniu, to trzeba to wykorzystać. Po posadzeniu na nocnik (albo trzymając w ramionach nad toaletą) można lekko pogłaskać brzuszek dziecka w okolicach pęcherza. Nie chodzi o jakieś przyciskanie, tylko coś w rodzaju połaskotania.
U nas ten sposób działał rewelacyjnie u dużo młodszego maluszka ( http://www.bezpieluch.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=46 )i potem u pełzającego również. Może zadziała i Wam?

Poza tym okres pełzania/raczkowania to jednocześnie czas wprowadzania nowych pokarmów do diety maluszka. Warto poobserwować, czy siusianie bez sygnalizowania ma związek tylko z raczkowaniem czy może także z rozszerzaniem diety.

Pociechą jest również to, że nic nie trwa wiecznie :D Problemy z sygnalizowaniem potrzeb spowodowane uciskiem brzuszka przy pierwszych próbach raczkowania albo później np. innym napięciem mięśni przy pierwszych próbach wstawania, to naturalne etapy rozwoju, które w końcu mijają :D

Powodzenia :D
Kinga
Kinga Cherek
http://www.bezpieluch.pl: autorka poradnika "Pożegnanie z pieluszkami, czyli jak łatwo i przyjemnie nauczyć dziecko korzystania z toalety"
http://www.chusta.pl
http://www.szkolachustonoszenia.pl
http://www.tetro.pl
Kinga Cherek
 
Posty: 167
Dołączenie: Śro Kwi 30, 2008 9:14 pm


Powróć do Powarsztatowe refleksje

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron