Wczoraj przygotowałam zakwas od zera. Postawiłam w kuchni w kąciku na blacie szafki, nie blisko kuchenki (w słoiku, przykryty folią aluminiową). I jeszcze kilka godzin temu objętość zakwasu była prawie taka sama jak wczoraj (pół słoika) a przed chwilą zauważyłam, że zakwas zaczął mi wychodzić - tak wyrósł, że aż kipi. Czy to normalne w drugim dniu jego kwaszenia się???
Pozdrawiam
